Skąd pochodzi herbata w ErtBoxach i dlaczego to jest naprawdę dobre.

Ogród Everest Tea Estate

Plantacja, z której pochodzą herbaty w ErtBoxach znajduję się w Nepalu, blisko pasma górskiego Himalajów: Ganesh Himall i malowniczego Parku Narodowego Shivapuri. Uprawa i produkcja jest w 100% ekologiczna i na każdym etapie ręczna. Pracownicy dostają godziwe wynagrodzenie. Kobiety mają skrócony czas pracy, a ich dzieci zapewniony dostęp do edukacji. To wszystko wpływa na wyjątkowość tej herbaty.  Właścicielka One Cup of Tea komentuje to w taki sposób: „Życie jest za krótkie by pić kiepską jakościowo i ideologicznie herbatę”. Agata pięknie przedstawia aromaty i smaki, możesz się o tym przekonać czytając opisy herbat w tym artykule, zajmuje się również fotografią. Wiele wyjątkowych zdjęć znajdziesz na jej stronie, zajrzyj na One Cup of Tea.

Jakie gatunki są dostępne w ErtBoxach?

W ErtBoxie znajdziesz Everest Gold Buds, a w ErtBoxie mini Ganesh Mystic Green.

Everest Gold Buds to czarna herbata, złota w kolorze i smaku. W jej bogatym bukiecie wyczujesz wyraźnie słodkie migdały. Przywołuje też zapachem sadu śliwkowego w letnie popołudnie. Odnajdziesz tu także lekki aromat kwiatów i palonego drewna. Wyprodukowana wyłącznie z pączka i jednego najmłodszego liścia. Całość produkcji od zbioru do sortowania jest przeprowadzana ręcznie. Specyficzny proces fermentacji pozwala wydobyć charakterystyczny złocisty kolor.

Ganesh Mystic Green to zielona herbata o dużych liściach. Ręcznie zbierana, sortowana i delikatnie rolowana. W całym procesie produkcyjnym z liśćmi tej herbaty obchodzi się bardzo delikatnie. Dzięki uważności zachowuje się w całości blaszkę liściową oraz białe tipsy (szczytowe pączki). Procesowi utleniania zapobiega się poprzez podprażanie świeżych liści, dzięki czemu koneserzy wyczują w niej słodkie orzechowe nuty pieczonych kasztanów. Zapachem przenosi na świeżo skoszone, górskie łąki. Herbata dobra o każdej porze dnia. Zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy pozytywnie wpływających na serce oraz zmniejszających ryzyko nowotworów.

Niebawem w edycji specjalnej mini ErtBoxów pojawi się również Everest Vasanta i Mountain Green

Everest Vasanta to czarna herbata z pierwszego, wiosennego zbioru. Jest prawdziwym przejawem tej pory roku w Nepalu. Jej nazwa w sanskrycie oznacza właśnie wiosnę. Mimo oksydacji, liście są zielonkawe i lekko skręcone. Zapach to bukiet kwitnących na wiosnę drzew i krzewów w Himalajach, eksplozja soczystej słodyczy. Wyczujesz tu aromat słodkiego mango, bananów i podpiekanych batatów. Smak jest przedłużeniem owej słodyczy z dodatkiem wiosennej świeżości i bardzo delikatnej goryczki. Jasny napar oferuje także w kolejnych parzeniach smaki słodkich cytrusów.

Mountain Green to zielona herbata, o drobnych, mocno rolowanych liściach. Produkowana jest z białego pączka i dwóch najmłodszych liści. By je uchronić przed utlenieniem, zaraz po zerwaniu są zanurzane na moment w gorącej wodzie, po czy schładzane, skręcane i suszone. W zapachu wyczujesz powiew górskiego, orzeźwiającego wiatru i skoszonej łąki. Ma delikatny, świeży i słodkawy smak. Zabiera wyobraźnią na górskie szlaki.

Wybrałam herbatę z One Cup of Tea do Roślinnego Rytuału ponieważ znajduję w niej dobro w czystej postaci, w smaku, aromacie i w ludziach, którzy towarzyszą jej od początku drogi, teraz czeka na Ciebie.

P.S. Jeżeli zostanie Ci trochę mocnej, zaparzonej herbaty (obiecuję, że to będzie bardzo trudne w tym przypadku) to może ona uwolnić twoje rośliny od nieproszonych gości, więcej na temat znajdziesz w poście o roślinnych szkodnikach, który pojawi się na początku listopada.

Przewiń do góry